Śniegowce dziecięce

24 października 2014

W związku ze szturmem jaki przypuściły matki blogerki (i pewnie nie tylko) na Lidlowe śniegowce dziecięce (co zaobserwowałam na swojej tablicy na fb) zaczęłam dość poważnie nad tego typu butami się zastanawiać.
Wcześniej szczerze mówiąc jakoś niespecjalnie brałam je pod uwagę. Raz, że nie bardzo mi wizualnie leżą, a dwa, że z tym śniegiem to jednak różnie u nas bywa.

Trochę obawiam się zakupu, żeby nie skończyło się jak w ubiegłym roku, kiedy to cieszyłam się pięknym kombinezonem Gap cudem ściągniętym dzięki uprzejmości Zuzy prosto ze Stanów. Dodam, że cieszyłam oczy w domu, bo na zewnątrz był w nim Mati może 3 czy 4 razy. Jest jednak szansa, że w tym roku jeszcze go ubierze, bo całkowicie nie wyrósł. Ale musi być śnieg. A jak śnieg to odpowiednie obuwie.

1/2/3/4/5/6/7/8/9

Przejrzałam, więc internet w poszukiwaniu buta zimowego odpowiedniego do brodzenia w śniegu. Oto co udało mi się wypatrzeć. Jeśli ktoś z Was miał do czynienia z którymś z butków, to bardzo proszę o pozostawienie swojej opinii w komentarzu.  

Obawy w ciąży

22 października 2014

Pamiętam, że najbardziej stresujący był dla mnie początek ciąży. Nie mam na myśli oczywiście dni, w których zobaczyłam dwie kreski na teście ciążowym, ale raczej ten czas, który nastąpił tuż po. Ogromna radość, łzy wzruszenia, które przekształciły się w strach i obawę. Ale nie o to, jak to będzie, nie o to, że świat nam się wywraca do góry nogami, że będzie nas (co najmniej) troje. Już wtedy pojawił się niepokój o tego małego groszka. Czy aby na pewno tam jest? Czy na usg będzie już coś widać, a jeśli tak to czy nowy lokator dobrze się umiejscowił, czy jest serduszko? Ciągłe doszukiwanie się objawów towarzyszących ciąży - wczoraj bolały mnie piersi, dziś już mniej! Czy na pewno wszystko jest dobrze?
Ale mam ochotę na truskawki! Zaraz, zaraz, czy ja mogę to zjeść? Ciągłe wertowanie książek i internetu w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które zaprzątały moje myśli praktycznie 24h.

Wraz z upływem początkowych tygodni strach i obawy w ciąży nasilały się. Pierwsze badania, które spędzały mi sen z powiek. Kiedyś przypadkiem spróbowałam surowego mięsa robiąc sznycle, bawiłam się z kotem teściowej, Boziu! żebym tylko nie złapała toksoplazmozy. Nawet otwierając kopertę z wynikiem badania HIV ręce mi się trzęsły, bo a nóż?!

badanie prenatalne

Swe apogeum mój niepokój osiągnął kiedy nadszedł 13 tydzień ciąży, a wraz z nim badania prenatalne. Cała radość, że zobaczymy nasze dziecko na ekranie (i będzie ono kształtem przypominać już małego człowieka) została przyćmiona przez strach o jego zdrowie. Czy NT będzie się zgadzać? Czy jest kość nosowa? A co jeśli nie będzie? Milion pytań. Dziesięć milionów odpowiedzi i gdybania. Znów wertowanie internetu.
Na jednym z forów, na którym w tym czasie założyłam konto jako dumna ciężarówka czytam smutną historię dziewczyny. Dziecku nie wykształciła się podstawa czaszki, co wykryło właśnie to badanie. Lekarze proponują dwa rozwiązania, czekać na samoistne poronienie albo wykonać zabieg.
Czytam, łzy płyną po policzku, a do moich obaw dołącza kolejna. Z każdą przeczytaną stroną ich przybywa. Czy zażywałam odpowiednią ilość kwasu foliowego? Czy nasz maluszek będzie miał odpowiednio wykształconą cewę nerwową, za którą ten kwas odpowiada? Czy jego serduszko pracuje jak należy? Czy przepływy się zgadzają?

23 miesiące Mateuszka!

19 października 2014

Dziś szybciutko, szybciuteńko, bo zmęczeni po intensywnym weekendzie. Ku pamięci jednak być musi.
Już za miesiąc 2 latka, więc będę się rozpisywać bardziej, a dziś najważniejsze z ostatniego miesiąca.


Do słowniczka:

buka- bułka
bota- sobota
kiece- Kielce (!) - zasługa dziadków ;)
dzig- dźwig
tutu- tramwaj i traktor
fu- to po prostu fu, inaczej też be i ba

Z wizytą w Lublinie - Blogowe Piękno Mam

17 października 2014

Czy blogowe znajomości są wnoszą w nasze życie, a wspólne spotkania zmieniają punkt widzenia na drugą osobę? Czy te kilka godzin, które możemy spędzić w towarzystwie innych, z którymi łączy nas przecież tak ważny temat rzeczywiście coś nam dają? Czy są po prostu tylko miłą odskocznią od dnia codziennego? A może wręcz odwrotnie, uzupełniają naszą blogową codzienność?



Choć Lublin od Krakowa jest daleko, nie miałam wątpliwości, że pojedziemy. Gdy tylko ruszyły oficjalne zapisy na Blogowe Piękno Mam, od razu wysłałam swoje zgłoszenie. Nie dla wykładów, nie dla giftów, ale dla osób, które byłam pewna tam spotkać.
Dlatego do Lublina pojechaliśmy już w piątek, gdzie pod swój rodzinny dach przyjęła nas Karolina, z którą znajomość wykracza poza normy blogowe. Liczyłyśmy na wspólne ploteczki, ale jak to zwykle bywa przed tego typu eventami - ogrom pracy tuż przed spotkaniem zrujnował nasze plany. Babcia Karoli wzięła nas natomiast pod swoją opiekę, a Mati miał miłe towarzystwo Tosi i Gabi, które nauczyły go nawet tak niecnych zabaw jak skakanie po wersalce. Dziewczyny co prawda wpadły na chwilę, dzięki czemu już wcześniej miałam możliwość poznania drugiej z organizatorek - Klaudii.

Ploteczki udało nam się uskutecznić po spotkaniu mam blogerek, a nasze after party skończyłyśmy dopiero po północy. Powróciliśmy, więc do domu dopiero dziś. Zmęczeni, ale tak pozytywnie. Zadowoleni, bo spotkanie się udało, a my poznaliśmy naprawdę sympatycznych ludzi, z którymi jestem pewna nasza znajomość nie skończyła się wraz z naszym wyjazdem.

AddThis

Znaczki - Robaczki

Mateusz ( 149 ) dziecko ( 122 ) codzienność ( 98 ) macierzyństwo ( 92 ) rozwój ( 70 ) polecane przeze mnie ( 64 ) ciąża ( 59 ) kreatywne zabawy z dzieckiem ( 33 ) akcesoria dla dzieci ( 32 ) zabawa blogowa ( 32 ) zabawki dla dzieci ( 26 ) handmade ( 25 ) DIY ( 24 ) karmienie piersią ( 22 ) spotkanie mam blogerek ( 22 ) testowanie ( 22 ) konkurs ( 21 ) wyprawka ( 19 ) Francja ( 18 ) tacierzyństwo ( 18 ) aranżacja wnętrz ( 17 ) rozszerzanie diety ( 17 ) wakacje ( 17 ) jesień ( 16 ) kuchnia malucha ( 16 ) przepisy dla maluchów ( 16 ) ciuszki dziecięce ( 15 ) współpraca ( 15 ) poród ( 14 ) moda dziecięca ( 13 ) podróżowanie z dzieckiem ( 13 ) kosmetyki ( 12 ) książka ( 12 ) Kraków ( 11 ) karmienie dziecka ( 11 ) wygrana w konkursie ( 11 ) ząbkowanie ( 11 ) Ikea ( 10 ) wieś ( 10 ) wychowanie ( 10 ) zabawki drewniane ( 10 ) zakupy ( 10 ) kappAhl ( 9 ) pokój dla chłopca ( 9 ) Normandia ( 8 ) blogowanie ( 8 ) podróże ( 8 ) wyprzedaż ( 8 ) Święta Bożego Narodzenia ( 8 ) książki dla dzieci ( 7 ) tran ( 7 ) żywienie niemowląt ( 7 ) Boże Narodzenie ( 6 ) laktacja ( 6 ) rodzicielstwo bliskości ( 6 ) skok rozwojowy ( 6 ) szkoła rodzenia ( 6 ) tydzień walki o odporność ( 6 ) wspomnienia ( 6 ) wyniki konkursu ( 6 ) Casualplay ( 5 ) Kudu ( 5 ) Szelma ( 5 ) garbus ( 5 ) wózek ( 5 ) BLW ( 4 ) H and M ( 4 ) Pabobo ( 4 ) TULA ( 4 ) candy ( 4 ) cukrzyca ciążowa ( 4 ) dieta mamy karmiącej ( 4 ) kocyk ( 4 ) nosidełko ergonomiczne ( 4 ) odporność ( 4 ) pampers ( 4 ) pieluchy ( 4 ) Tape à l'oeil ( 3 ) baby shower ( 3 ) chusta tkana ( 3 ) halloween ( 3 ) katar u dziecka ( 3 ) labrador ( 3 ) lampka przytulanka Barbapapa ( 3 ) monitor oddechu ( 3 ) niemowlę ( 3 ) tk maxx ( 3 ) NEWBIE ( 2 ) aspirator ( 2 ) biegunka ( 2 ) chrzest ( 2 ) chusteczki nawilżane ( 2 ) gluten ( 2 ) kryzys laktacyjny ( 2 ) kąpiel noworodka ( 2 ) miejsca dla mam i dzieci ( 2 ) must have ( 2 ) poradnia diabetologiczna ( 2 ) spanie z dzieckiem ( 2 ) specjalistyczny szpital im. Ludwika Rydygiera ( 2 ) torba do szpitala ( 2 ) jak dobrać biustonosz do karmienia ( 1 ) tutorial ( 1 )

Obserwatorzy

Szukaj w tym blogu

Ładowanie...